Akowiec Józef Fik – zdrada „konspiratorów”

Cytuję z akt: „W okresie od kwietnia 1945 roku do 4 października 1946 roku tj. do likwidacji przez PUBP Szamotuły nielegalnej organizacji pod nazwą „Armia Krajowa” funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa przeniknęli z powodzeniem do struktur organizacji”. I dalej: „Inspiratorem i jej twórcą był Józef Fik , który będąc wywieziony z Wronek przez okupanta niemieckiego do woj. lubelskiego był komendantem przez cały okres okupacji gminnej placówki AK w Rokitowie pow. Krasnystaw. Józef Fik, występował na tamtejszym terenie pod pseudonimem „Wiktor – Zet”. /…/ Józef Fik mając za sobą długoletnie doświadczenie w pracy i działalności konspiracyjnej pod koniec marca 1945 powrócił z wysiedlenia do Wronek jako nieujawniony i niezdekonspirowany akowiec” (pis.org.).

Józef Fik. Zdjęcie z ok. 1955 roku
Z prawej Józef Fik. Archiwum rodzinne

Z aktu oskarżenia przeciwko Fikowi wynika, że Fik przybywając powrócił w rodzinne strony „/…/ zgodnie z dyrektywami rządu w Londynie i miał tu realizować plany Andersa. Józef Fik wypełnia ten rozkaz i wierzy iż jedynie rząd londyński jest nadal legalnym i prawowitym rządem polskim”.Od samego początku, czyli od dnia powołania wronieckiej struktury AK została ona skutecznie zinfiltrowana przez konfidentów UB. 15 kwietnia 1945 roku odbyło się pierwsze konspiracyjne spotkanie. Nazwijmy je spotkaniem założycielskim. Niestety już 18 kwietnia cały program spotkania założycielskiego znalazł się na biurku funkcjonariusza Buczka. Pozwolę sobie zacytować najważniejsze punkty: „/…/ – należy nam dążyć przemocą do obalenia ustroju demokratycznego (jestem przekonany, że słowa ustrój demokratyczny to ubecka sztuczka), – walka z obecnym ustrojem politycznym w Polsce musi być bezwzględna, – musimy walczyć o to, aby rząd Polski mógł powrócić z Londynu, a wodzem naszym jest generał T. Bor – Komorowski, który jest jedynym obrońcą narodu polskiego, – przeszliśmy spod okupacji niemieckiej pod rosyjską (w oryginale ulotki Fika napisano „okupacji sowieckiej” ot ideowa czujność funkcjonariusza UB) /…/, członkowie zorganizowani w nowej organizacji w każdej chwili będą mogli przejść do lasu, aby podjąć walkę zbrojną, a broń zdobyć należy podczas rozbrajania posterunków MO”.

Nazwiska konspiratorów nie były dla ubowców tajemnicą. Stąd wiemy kto wziął udział w spotkaniu założycielskim. Oto oni: Wincenty Urbaniak, Mieczysław Szulc, Gabriel Gryglewicz, i Franciszek Woźniczak, który przyprowadził ze sobą Józefa R. – jak się później okazało – płatnego konfidenta UB o kryptonimie nadanym przez UB „Lis”. Spotkanie założycielskie miało nie tylko charakter organizacyjny. Padło podczas niego także wiele deklaracji ideowych. Złożono przysięgę. Fik uświadomił kolegom, że ten rodzaj działalności może zakończyć się wyrokiem śmierci. Referat o zadaniach AK Wronki wygłosił Urbaniak. Pod koniec spotkania uczestnicy podzielili między siebie zadania i nadali sobie kryptonimy: Fik „Ihor” lub „Jurand” komendant organizacji, Urbaniak „Róg” szef sztabu z funkcja prowadzenia działalności wywiadowczej, Woźniczak „Karta” skarbnik, Gryglewicz „Warta” członek sztabu, Szulc „Myszko” lub „Rola” łącznik i terenowy komendant nieistniejących jeszcze placówek. Funkcja przypadła także informatorowi Józefowi R., który teraz posiadał dwa pseudonimu… nadany przez UB „Lis” i przez konspiratorów „Wilk”. Jednym słowem nosił lis wilka razy kilka!

Według akt największą inicjatywę w pozyskiwaniu nowych członków AK wykazywał Mieczysław Szulc, który przy współudziale swego syna Zbigniewa pozyskał dla konspiratorów między innymi swoich kolegów z Gimnazjum w Szamotułach. Wśród nich E. Munka ps. ”Błyskawica”, Z. Małeckiego, S. Antkowiaka. Do organizacji zwerbowana zostaje także łączniczka Ludwika Woźniak z domu Starosta ps. „Ziuta”. Cennym nabytkiem dla konspiratorów jest Edward Munko, który nawiązuje w Ostrorogu kontakty z rodziną Wiśniewskich (Antoni, Mieczysław, Jan). Rodzina Wiśniewskich powróciła w kwietniu 1945 roku z woj. kieleckiego, gdzie Antoni i Mieczysław działali w AK. To właśnie oni są ważnymi emisariuszami grupy. Kontaktują się oni między innymi z ludźmi w Dobrojewie, Zapuście, Wielonku, Otorowie i Brodziszewie”. Już po aresztowaniu z zeznań Munko(a) wynika, że grupa organizowała ucieczki dezerterów. Do najbardziej spektakularnych należały dezercje czterech dezerterów z jednostki w Myszkowie, dwóch z jednostki stacjonującej w klasztorze i jednego z posterunku milicji w Obrzycku. O ironio Munko sprowadza dezerterów do „Wilka” (Józefa R.), który przekazał ich N. Fąferkowi i S. Nowakowi zamieszkałych w Wielonku. Możemy się domyślić co się z nimi potem stało! Józef Fik rozumiał zasady konspiracji i dlatego część informacji zachowywał dla siebie i swego przyjaciela Mieczysława Szulca. Z akt wynika, że Józef R. nie miał zielonego pojęcia o tym, że w lasach – w okolicach – Ostroroga działa grupa uzbrojonych ludzi pod komendą dezertera z wojska Romana Lisaka pseudonim „Wilk – Roman”. Cóż za zbieżność konspiracyjnej lingwistyki! Największym sukcesem AK Wronki było zwerbowanie do konspiracji całego posterunku MO w Ostrorogu: Władysław Witkowiak, Edward Wagner, Franciszek Dudek, Józef Lesiecki i Józef Kwapisz! Uwaga za zgodą komendanta Witkowiaka w pomieszczeniach MO Ostroróg ukrywano dezertera z WP „Wandola” (brak nazwiska), a Wagner – za zgodą Witkowiaka – wypożyczał służbową broń grupie Lisaka, która dwukrotnie dokonuje napadu na szamotulskie więzienie!

Struktura organizacyjna AK Wronki

Fik – mimo ubeckiej infiltracji – radził sobie bardzo dobrze. Placówka AK Wronki nawiązała kontakty z organizacjami w Krzyżu, Drezdenku i Strzelcach Krajeńskich. Do konspiratorów dołączają funkcjonariusze SOK Drezdenko Nawrocki, Jaśkiewicz i komendant SOK Krzyż Frąszczak. Niestety do organizacji – liczącej już wówczas blisko 150 osób – przenikają kolejni konfidenci. Ich nazwiska znajdują się także na listach konfidentów gestapo. Są to Adam T. i Stefan B. (kusi mnie, aby ujawnić ich personalia). W październiku 1946 większość akowców zostaje aresztowana. Wśród zarzutów pojawiają się m. in.: napady rabunkowe na gorzelnie w Oporowie, Dobrojewie, Wróblewie, Kąsinowie, na posterunki MO w Oporowie, Otorowie i Ostrorogu, na więzienie we Wronkach, morderstwo na Konradzie Zalewskim, pomoc dezerterom, napady na kasy spółdzielcze etc. Fikowi dodatkowo zarzucono, że podczas okupacji wspomagał bandę legendarnego Dekutowskiego.

Dekutowski na lubelszczyźnie

Większość osadzonych (64 osoby) przesłuchano w Szamotułach. W przygotowaniach do procesu brało udział dziewięciu funkcjonariuszy UB. W tym celu specjalnie sprowadzono funkcjonariuszy z Poznania, Międzychodu, Krzyża i Obornik. Z Obornik między innymi Władysława Mosiężnego syna Józefa. Jego ojciec – Józef – w czasie okupacji był płatnym konfidentem gestapo. Tak na marginesie Józef M. – były powstaniec – pojawia się w aktach szamotulskiego gestapo wielokrotnie i co tu dużo mówić był niekwestionowaną gwiazdą Geheime Staatspolizei Samter. Dzięki wstawiennictwu syna uniknął po wojnie więzienia lub kary śmierci.

Akta procesowe rozpoczynają się od krótkich biogramów członków AK Wronki. Przytoczę „życiorysy” niektórych założycieli organizacji!

Józef Fik pseudonim „Juran” – „Ikar” syn Pawła i Zofii Ogorzałek, urodzony 17 sierpnia 1908 w Rokitowie pow. Krasnystaw, gmina Turobin. Narodowość polska, pochodzenie chłopskie. Wykształcenie 7 klas szkoły powszechnej. Z zawodu kupiec, żonaty, zamieszkały we Wronkach ul. Poznańska 10, pow. Szamotuły. W okresie międzywojennym odbywał służbę w KOP – ie (Korpus Ochrony Pogranicza) na granicy polsko – radzieckiej. Następnie pracuje w więzieniu we Wronkach jako dozorca więzienny. W 1936 odchodzi z więzienia i zakłada sklep. W czasie okupacji wywieziony do miejsca pochodzenia Rokitowa. Tam należy do ZWZ, a potem do AK. Uchodził za jednego z lepszych i aktywniejszych komendantów AK w tym powiecie. Prywatnie znajomy bandyty Dekutowskiego z rejonu AK Kielce – Lublin. W marcu 1945 powraca do Wronek i prowadzi sklep kolonialny i w tajemnicy nielegalną bandę reakcyjną AK. W maju 1946 roku tworzy Polskie Stronnictwo Ludowe na terenie Wronek. Aresztowany 18 października 1946 roku.

Wincenty Urbaniak syn Szczepana i Józefy Piszczały, urodzony 21 grudnia 1901 roku w Trzciance pow. Nowy Tomyśl. Narodowość polska. Wykształcenie 6 klas szkoły powszechnej i dwie klasy szkoły w zawodzie ogrodnika w Pakosławiu pow. Nowy Tomyśl. Właściciel własnego ogrodnictwa. Zamieszkały Wronki ulica Jadwigi 14. Od 1918 roku do 1922 służy ochotniczo w 57 pułku piechoty. Przypomnę tylko, że 57 pułk tak zwanych Wojsk Wielkopolskich walczył z bolszewikami pod Kobryniem i Wołkowyskiem ponosząc duże straty. Po demobilizacji jako ogrodnik pracuje w Warszawie, a potem w szamotulskiej cukrowni. W 1926 roku zawiera związek małżeński z Helena Sokołecką z Szamotuł. W 1929 roku zakłada we Wronkach własne ogrodnictwo. W czasie okupacji wysiedlony do Pakawia.

Franciszek Woźniczak syn Jana i Karoliny Ziebel, urodzony 4 października 1901 roku w Wilkowie pow. Kościan. Obywatelstwo polskie, pochodzenie chłopskie. Pochodzenie 7 klas szkoły powszechnej. Zamieszkały Wronki ulica Poznańska 16. W latach 1923 – 1926 służył w policji państwowej w pow. kościańskim. W 1927 przybył do Wronek, gdzie założył sklep kolonialny, który prowadził do 1939 roku. Należał do Stronnictwa Narodowego. W okresie okupacji pracował w niemieckiej firmie „Hamel” – Wronki w charakterze pracownika umysłowego. Po wojnie prowadził ponownie sklep kolonialny. Do aresztowanego Gryglewicza szwagier.

Gabriel Gryglewicz syn Ludwika i Nepomuceny Tecław, urodzony 9 marca 1907 roku. Narodowość polska. Pochodzenie robotnicze. Wykształcenie średnie wydziałowe (?). Przez 14 lat pracował w firmie Związek Roszarniczy w Katowicach (pozyskiwanie roślinnych surowców włókienniczych) agenda we Wronkach. W czasie okupacji pracował na kolei we Wronkach jako robotnik. Aresztowany wraz z Józefem Fikiem!

W aktach znalazły się także między innymi podstawowe informacje na temat Mieczysława Szulca szewca zamieszkałego w Piaskowie k. Szamotuł, Edwarda Munko ucznia gimnazjalnego zamieszkałego w Ostrorogu. Jego ojciec prowadził do 1939 roku dwie objazdowe karuzele (ciekawostka), Leona Haaka – rzeźnika, Ludwiki Woźniak – Starosty – łączniczki organizacji, Wojciecha Jaśniaczyka – tokarza zamieszkałego w Szamotułach na ulicy Chrobrego 13, Remigiusza Przybyła z Kaźmierza, Henryka Szymkowskiego z Dobrojewa, Zygmunta Małeckiego ze Śmiłowa, Kazimierza Króla – leśnika z Brodziszewa i wielu innych.

Potem w aktach następuje analiza czterech sekcji (Wronki, Szamotuły, Wielonek, Ostroróg). Z akt wynika (akta liczą 128 stron), że w sekcjach znajdowały się następujące typy uzbrojenia: Ostroróg – 4 automaty sowiecki tzw. „pepesze”, 4 pistolety typu TT, Szamotuły – 3 pistolety TT i 1 Parabellum, Wielonek – 2 pistolety Parabellum, 2 karabiny Mauser, 2 pistolety MP, 2 automaty PPSZ -a, Wronki – 4 pistolety TT.

Bardzo ciekawie przedstawia się lista donosicieli. Znamy tylko nazwiska trzech pozostali ukryli się pod pseudonimami: „Góra”, „Fredek”, „Wosik”, „Pszczoła”, „Kruk” itd. Kiedyś ich prawdziwą tożsamość odkryjemy!

18 lutego 1947 roku wydano wyrok. Józef Fik 12 lat. Gabriel Gryglewicz 8 lat. Mieczysław Szulc 8 lat. Franciszek Woźniczak i Wincenty Urbaniak 6 lat. Pozostali „/…/ akowcy z grupy Fika” od 2 do 4 lat.

Ku zaskoczeniu aresztowanych konspiratorów wszyscy wychodzą z więzienia na mocy amnestii z dnia 22 lutego 1947 roku. Jak twierdzą historycy amnestia „skutecznie złamała kręgosłup opozycji”. „Obietnic amnestyjnych nie dotrzymano. Zebrana w toku przesłuchań wiedza posłużyła do późniejszych represji wobec ujawnionych i dotarcie do osób nadal prowadzących walkę. Łącznie amnestia objęła 76 774 osoby” (Handke).

Niestety – po czasie – część amnestionowanych żołnierzy podziemia wróciło do więzienia i wielu z nich poszło na śmierć. Co dalej z bohaterami naszej opowieści. Kiedyś jeszcze do nich wrócimy.

sz.psm.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *