Krótki oddech wolności. Powiat Szamotulski do 1948 roku

W marcu 1948 roku – nakładem drukarni Józefa Kawalera (adres: ulica Bohaterów Stalingradu 11, telefon 421, obecnie Powstańców Wielkopolskich) – wydana została broszura formatu A4 pod tytułem „Powiat Szamotulski. Jednodniówka sprawozdawcza. Czas 1945 – 1948”. Druk jest rzadki i bardzo ciekawy. Nim do jego treści przejdę proponuję trochę faktów.

Na wieść o tym, że pancerne zagony sowieckiego generała Siemiona Kriwoszeina (1 Korpus Zmechanizowany przy 2 Gwardyjskiej Armii Pancernej generała Bogdanowa) weszły 19 stycznia do wschodniej Wielkopolski grupa szamotulan postanowiła 21 stycznia 1945 roku stworzyć zalążek polskich władz miejskich i powiatowych. Inicjatorem – wtedy jeszcze konspiracyjnego spotkania – był Jan Ciupka zamieszkały w kamienicy Rynek 26. Tam też w mieszkaniu Ciupki narada się odbyła (cytuję fakty z broszury, miejsce spotkań kwestionuje p. Ciupka, według niego spotkania miały się odbywać w kamienicy Rynek 10).

Wśród konspiratorów byli między innymi: Stefan Bartsch, Jan Ciupka, Antoni Hampel, Hieronim Lewandowski, Mieczysław Lewandowski, Henryk Przybylski, Józef Scholl, Józef Smolibocki i Ludwik Sobański. Przypomnę tylko, że większość nazwisk tajnego spotkania w mieszkaniu Ciupki pojawiała się wcześniej – z różną zresztą częstotliwością – na łamach prasy lokalnej i regionalnej wydawanej przed wojną.

22 stycznia – wbrew niemieckim zarządzeniom uczestnicy tajnego spotkania w kamienicy Rynek 26 rozstawili posterunki w obiektach przemysłowych i magazynach żywności. Był to krok wymagający hartu ducha i odwagi.

Od 4 stycznia 1945 roku – przez szamotulski rynek – przetaczały się kolumny niemieckich cywilów i wojskowych z kierunku Obornik i Czarnkowa. Hitlerowcy rozważali obronę miasta „za wszelką cenę” jeszcze 26 stycznia 1945 roku.

Ostatecznie zwinęli majdan w nocy z 26 na 27 stycznia. Według świadków w południe 26 stycznia zgromadzono na rynku w Szamotułach kilka wozów pancernych i dwa czołgi. Na moście koło poczty postawiono barykadę. Jednak około północy – na wieść o zdobyciu przez oddziały Kriwoszeina Obornik – rozpoczęła się paniczna ucieczka w kierunku Kostrzyna i Gorzowa. Nieliczne oddziały hitlerowskich fanatyków próbowały zatrzymać czerwonoarmistów na przedpolach Szamotuł – kierunek Obrzycko i w okolicach Pamiątkowa.

Paniczny exodus okupanta rozpoczął się na wieść o tym, że na ulicy Lipowej i Nowowiejskiego pojawiła się sowiecka razwietka. Według świadków członkowie radzieckiego zwiadu byli pijani w trupa i po złożeniu radiowych meldunków okopali się w lesie na wysokości tak zwanej Łowizy.

26 stycznia uczestnicy konspiracyjnego spotkania powołali Polski Komitet Obywatelski. Na siedzibę wybrali budynek dawnego Kasyna Obywatelskiego (obecnie Biblioteka Publiczna). Nim do miasta wkroczyli sowieci PKO zajęło się licznymi pogrzebami głównie ciał niemieckich uciekinierów i rozstrzelanych maruderów. Zadbano o aprowizację i bezpieczeństwo. Zbierano informacje o płatnych konfidentach i donosicielach.

Wydawało się, że działalność polskiego Komitetu Obywatelskiego nie będzie przez nikogo kwestionowana. Niestety wieczorem 28 stycznia 1945 roku przybywa do miasta zasłużona grupa radzieckich „enkawudzistów” i rozpoczyna działania, które Józef Scholl (syn Konstantego Scholla) nazywa „pełzającą okupacją”.

Rosjanie zakładają w mieście Komendanturę Wojenną. Na czele KW staje Grigorij Kuźmicz Bronnikow zasłużony „enkawudzista”, którego nazwisko, imię i otczestwo znajduję z łatwością – w dobie Internetu – na liście kujbyszewskich „studentów” NKWD rocznik 1942.

Bardzo szybko ujawniła się zależność administracyjna tymczasowych władz miasta od struktur politycznych. Bardzo ciekawą analizę owej zależności przedstawił profesor Andrzej Choniawko autor V rozdziału niewydanej monografii pod tytułem „Dzieje Szamotuł”. Tytuł: „Z dziejów Szamotuł 1945 – 1990”.

Do grudnia 1948 roku życie społeczne, gospodarcze i polityczne przebiega w „rytmie względnego pluralizmu partyjnego” (S. Bratkowski). Władze miasta tworzą członkowie różnych partii i różnych wizji politycznych. Przywołana przeze mnie na początku broszura jest właśnie dowodem na to, że w – początkowym okresie (do 1948 roku) – dość wolnościowe „rumakowanie” kończy się ostatecznie wraz z powstaniem w Polsce Ludowej monopartii komunistycznej zwanej PZPR.

Przypomnę tylko, że Polska Zjednoczona Partia Robotnicza powstaje 15 grudnia 1948 roku w wyniku połączenia PPR i PPS. Upadek pluralizmu politycznego wpisany jest w narrację broszury. Broszura wydana została w kwietniu 1948 roku. Wątpię, aby jej treść była jest wolna od ingerencji cenzury. Widać w niej jednak pewną niezależność szczególnie dotyczącą interpretacji naszych dziejów!

W skład komitetu redakcyjnego weszli: Franciszek Białasik, Ludwik Gomolec, Kazimierz Lewandowski, Czesław Kawaler, Tadeusz Polański, Henryk Przybylski, Józef Preuss i Ludwik Szuflak. Członkowie komitetu są jednocześnie autorami kilkunastu tekstów dotyczących historii miasta i powiatu (Ludwik Gomolec), edukacji i organizacji ideowo – wychowawczych (Tadeusz Polański), statystyk dotyczących przemysłu i rolnictwa (Franciszek Białasik), czy zdrowia i bankowości (Józef Preuss).

Można śmiało zaryzykować twierdzenie, że jest to ostatni ważny szamotulski tekst opublikowany przed nadejściem radykalnego stalinizmu o obliczu Bolesława Bieruta i pułkownika Józefa Różańskiego. Po 1948 roku skutecznie ograniczono działalność szamotulskiego rzemiosła i znacjonalizowano duże i małe przedsiębiorstwa.

PS. Być może broszura jest smutnym i dość obszernym epitafium żegnającym prywatną przedsiębiorczość w Szamotułach AD 1948. Zaczyna się epoka domiarów skarbowych i nacjonalizacja. Funkcjonariusze UB ruszają na „wiejskie rekwizycje”.

W. G.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *